Źródło: Raport Startupy Pozytywnego Wpływu 2023, materiały projektu Dla-Impaktu.
Definiowanie i mierzenie wpływu społecznego i środowiskowego to od dawna wyzwanie społeczności inwestorów i przedsiębiorstw odpowiedzialnych, które szerzej definiują swoją rolę w społeczeństwie dalece wykraczającą poza czysty zysk finansowy. Uporczywy brak konsensusu w sprawie pomiaru wpływu społecznego i środowiskowego zwiększa złożoność procesu inwestycyjnego, ostatecznie zmniejszając przepływy inwestycyjne zgodne z Celami Zrównoważonego Rozwoju (SDG).
01 — MetodologiaProjekt Dla-Impaktu: rozmowy z founderami i inwestorami
To jak poradzimy sobie z tym wyzwaniem będzie prawdopodobnie determinować gotowość społeczności inwestorów do większego zaangażowania się w progresywne przedsięwzięcia realizujące strategie impaktowe spójne z celami SDG.
Dlatego, jako inicjatorzy projektu Dla-Impaktu, podjęliśmy wyzwanie zbadania, jakie dzisiaj przeszkody stoją na drodze do lepszego mierzenia wpływu środowiskowego i społecznego przedsięwzięć impaktowych na rynku polskim.
Pracując w metodzie design thinking we współpracy z firmą NextGoodThing przeprowadziliśmy 6 wywiadów z polskimi startupami z grupy startupów pozytywnego wpływu oraz 6 wywiadów z inwestorami, którymi byli aniołowie biznesu oraz przedstawiciele funduszy inwestycyjnych działających na rynku polskim i europejskim. Pytaliśmy naszych rozmówców o ich doświadczenia i wyzwania związane z pomiarem wpływu społecznego i środowiskowego.
Chcielibyśmy zwrócić uwagę na kilka interesujących, naszych zdaniem, spostrzeżeń, które zebraliśmy w formie cytatów z wypowiedzi naszych rozmówców.
„Na razie nasze zaangażowanie w projekty impaktowe sprowadziliśmy do ClimateTech, z jednym jasnym KPI, czyli zmniejszeniem śladu węglowego. Taki cel łatwiej się monitoruje i później rozlicza z realizacji.”
Arvin Khanchandani, Investment Manager, Warsaw Equity GroupTrudno jest mierzyć wpływ społeczny
To z pewnością nie jest odkrywcza obserwacja. Rzeczywiście, jak można ocenić coś tak niejednoznacznego jak zmiana społeczna w kontekście inwestycji, od której oczekuje się zwrotu finansowego? Wątek ten powtarzał się wielokrotnie w naszych rozmowach. Kwestia pomiaru wpływu społecznego stanowi niewątpliwie wyzwanie dla inwestorów i powód niedoważenia projektów adresujących społeczne wyzwania w portfelach inwestorów.
O ile wpływ środowiskowy wydaje się łatwiej mierzalny ze względu na swoją policzalną naturę (np. emisja CO₂ w kg, ilość zaoszczędzonej wody w procesie produkcyjnym, ilość generowanych odpadów, etc.), to wpływ społeczny napotyka barierę kwantyfikowalnej oceny w oparciu o dane, które wskazywałyby na realny efekt danego działania. Oto jak na ten temat wypowiedzieli się niektórzy z naszych rozmówców:
„Pomiar wpływu społecznego stanowił dla nas jako inwestora spore wyzwanie. Dlatego też zdecydowaliśmy się skupić na kwestiach związanych z kwestią środowiskową. W naszej ocenie najbardziej konkretną miarą osiągnięć okazała się redukcja emisji dwutlenku węgla, która została dokładnie przebadana, obliczona i może być mierzona przy wykorzystaniu różnorodnych wskaźników.”
— Maciej Gałkiewicz, CEO Ragnarson„Na razie nasze zaangażowanie w projekty impaktowe sprowadziliśmy do ClimateTech, z jednym jasnym KPI, czyli zmniejszeniem śladu węglowego. Taki cel łatwiej się monitoruje i później rozlicza z realizacji.”
— Arvin Khanchandani, Investment Manager, Warsaw Equity GroupKonsekwencją złożoności procesu oceny wpływu społecznego jest często niechęć inwestorów do zaangażowania się w projekty adresujące w swoim modelu biznesowym aspekty społeczne. Niewątpliwie barierą jest tutaj brak wiedzy oraz odpowiednich narzędzi i metryk nawiązujących do kontekstu inwestycji adresujących wpływ społeczny.
03 — Perspektywa inwestorówDużo łatwiej jest zmierzyć impakt środowiskowy
Ilościowa mierzalność efektów środowiskowych oraz dostępność metod związanych ze środowiskową oceną wpływu produktów i procesów biznesowych, jak na przykład LCA (Life Cycle Assessment), niewątpliwie ułatwia inwestorom podejmowanie decyzji w oparciu o twarde dane. Stąd zapewne bierze się też dynamiczny rozwój sub-segmentu ClimateTech w ramach ogólnego segmentu inwestycyjnego Sustainability. Wojciech Sadowski, CEO & Współzałożyciel Packhelp, ocenia, że biznesy środowiskowe są dzisiaj najlepiej wycenianymi biznesami na świecie.
„Jeżeli masz wbudowany w organizację impakt, dodatkowo ten impakt środowiskowy, to jesteś premiowany przez inwestorów kapitałowych na świecie. Wiele raportów pokazuje, że biznesy zorientowane klimatycznie mają wyższe mnożniki, co oznacza, że dostają premię od inwestorów jako biznesy bardziej odporne.”
— Wojciech Sadowski, CEO & Współzałożyciel PackhelpMnogość metod i ram pomiaru impaktu nam nie pomaga
Według niektórych źródeł na świecie wypracowano łącznie 170 narzędzi i metod do oceny wpływu społecznego i środowiskowego (źródło: Impact first Heidi L. Fisher). Doświadczeni inwestorzy mówią, że pomimo ich często zaawansowanej wiedzy w tym zakresie, mają trudności w decyzji wyboru narzędzia, metody czy ramy do oceny impaktu.
Według Arvina Khanchandani, Warsaw Equity Group, na rynku jest duże zamieszanie, jeżeli chodzi o różne ramy, w które ujmowany jest ogólnie impakt społeczny i środowiskowy. Jest ich tak dużo, że nawet dobrze zorientowanym inwestorom trudno zdecydować jakiego narzędzia użyć albo dlaczego akurat używać tej, a nie innej metody. To jest bardzo duża bariera dla wejścia w inwestycje impaktowe, ponieważ trzeba się najpierw trochę „podoktoryzować” zanim się w ogóle zrozumie na czym polega impakt.
05 — Perspektywa inwestorówCzęsto mamy do czynienia z greenwashingiem i innymi jego odmianami jak impact/purpose washing
Joanna Namysł, Anioł Biznesu, zauważa że nie wszystko co ma w nazwie eco, impakt, zero waste, save the planet ma cokolwiek wspólnego z impaktem. Tutaj potrzebna jest edukacja inwestorów na konkretnych przykładach.
Niektórzy dostrzegają potencjał w ograniczaniu greenwashingu w rozwoju rozwiązań oceny śladu środowiskowego w oparciu o wspomnianą wyżej metodologię Life Cycle Assessment (LCA), czyli kompletnym śledzeniu źródeł powstawania produktów na wszystkich etapach łańcucha wartości i w ten sposób dostarczanie wiarygodnych danych na temat śladu środowiskowego produktów.
06 — Perspektywa inwestorówPotrzebujemy uproszczenia i standaryzacji
Inwestorzy chcieliby korzystać z narzędzi i metod do oceny impaktu, które są proste, intuicyjne i najchętniej oparte na ilościowych miarach. Oto co mówią niektórzy z naszych rozmówców:
„Narzędzie takie pewnie miałoby sens, natomiast musi ono być dość proste w użyciu, nie czasochłonne, intuicyjne i pokazywać wymierne rezultaty i ewentualnie zawierać jakiś element konkurencji i grywalizacji.”
— Joanna Namysł, Anioł Biznesu„Uznaliśmy, że jeżeli chodzi o KPI impaktowe zawsze będzie problem greenwashingu albo nie będziemy w stanie dobrze mierzyć deklarowanego wpływu, albo że nie będzie to idealne pod większość startupów w które inwestujemy, więc raczej szliśmy w prostotę – czyli zmniejszanie śladu węglowego.”
— Arvin Khanchandani, Warsaw Equity GroupJaki jest twój plan na impakt?
Najbardziej znanym modelem do planowania zmian społecznych i / lub środowiskowych jest teoria zmiany, w ramach której inwestorzy lub założyciele startupów formułują konkretną tezę dotyczącą planowanego wpływu. Tymczasem dowiadujemy się, że polskie startupy impaktowe ubiegające się o finansowanie nie przedstawiają swoich teorii zmian wyjaśniających związki przyczynowo-skutkowe swoich aktywności, usług, produktów i ich kontrybucji na rzecz rozwiązania problemu społecznego i środowiskowego, który adresują.
Wojciech Mróz, Członek Zarządu Ashoka.org oraz współtwórca ImpactAngels.pl dzieli się z nami swoim doświadczeniem inwestora impaktowego mówiąc, że w zeszłym roku oceniał 60 spółek impaktowych, z których, jeżeli dobrze pamięta, żadna nie miała przygotowanego wpływu zgodnie z metodologią Teorii Zmiany (tzw. Theory of Change) i jednocześnie zachęca przedsiębiorców impaktowych do formułowania w ramach swoich strategii biznesowych precyzyjnych tez impaktowych, co mogłoby ułatwić proces oceny i pomiaru wpływu startupu.
„Jako inwestor impaktowy chciałbym, żeby każdy projekt impaktowy miał dobrze przemyślaną Teorię Zmiany wyjaśniającą w sposób zrozumiały jak bezpośrednie rezultaty działań startupu, czyli jego produkty i usługi, przyczyniają się do rozwiązania problemu społecznego i środowiskowego, który dany startup chce realizować w określonym horyzoncie czasowym.”
— Wojciech Mróz, Anioł BiznesuAle nie łudźmy się, że pojawi się nagle magiczne narzędzie
Wiele organizacji podejmuje próby standaryzacji i harmonizacji metod oceny wpływu społecznego i środowiskowego biznesu. Najbardziej znaną inicjatywą jest Impact Management Platform. Mimo to niektórzy inwestorzy wyrażają sceptycyzm czy uda się w najbliższej przyszłości wypracować jakąś jedną magiczną metodę. Maciej Gałkiewicz, CEO Ragnarson, dzieli się z nami następującą refleksją:
„W branży inwestorskiej wciąż nie jest dostatecznie rozwinięte myślenie o wpływie działań inwestycyjnych na otoczenie społeczne i środowisko naturalne. Brakuje nam jeszcze doświadczenia oraz niezbędnej wiedzy w tej dziedzinie. Stosowane narzędzia i metody pozostawiają pewne pole do spekulacji, a każde z nich skupia się na innym aspekcie. Ciężko oczekiwać, że pojawi się jedno magiczne narzędzie czy metoda, która rozwiąże wszystkie problemy związane z wyzwaniami w mierzeniu oceny wpływu inwestycji. Bardziej prawdopodobne wydaje się, że kolejne kilkanaście lat upłynie na wypracowywaniu lepszego zrozumieniem kwestii dotyczących tego zagadnienia.”
— Maciej Gałkiewicz, CEO Ragnarson„Mam wrażenie, że to my bardziej zwracamy uwagę na to, że chcemy być startupem impaktowym. Choć w rzeczywistości bardzo mało jest takich startupów, które mówią wprost o swojej impaktowości i to o impaktowości, która jest postawiona wyżej niż czynnik biznesowy.”
Bartłomiej Rak, RebreadRzadko pytają nas o nasz impakt
Na pytanie czy są pytani o swój impakt społeczny i środowiskowy założyciele startupów odpowiadają, że to się zdarza bardzo rzadko, jeśli w ogóle. Jeśli takie pytania się pojawiają, dotyczą one najczęściej wpływu środowiskowego, który dzisiaj bardziej przebija się do świadomości inwestorów czy w ogóle opinii publicznej.
„Mam wrażenie, że to my bardziej zwracamy uwagę na to, że chcemy być startupem impaktowym. Choć w rzeczywistości bardzo mało jest takich startupów, które mówią wprost o swojej impaktowości i to o impaktowości, która jest postawiona wyżej niż czynnik biznesowy.”
— Bartłomiej Rak, Rebread„Zazwyczaj jak ktoś nas pyta o nasz wpływ społeczny i środowiskowy, to w trakcie programów akceleracyjnych, i to wtedy najczęściej jest jakiś akcelerator zagraniczny.”
— Weronika Czaplewska, wiceprezeska EnvirlyPotrzebujemy twardych danych, żeby wykazać swój wpływ
Co nie jest łatwe, jak piszemy wyżej, szczególnie w przypadku startupów adresujących wyzwania społeczne. Piotr Ciszek, CEO Resql, dzieli się z nami swoim doświadczeniem w tym obszarze:
„Nasi interesariusze żądają twardych danych świadczących, że nasza usługa rzeczywiście działa. W przypadku naszego startupu o takie jednoznaczne dane jest nieco trudniej. Nie jesteśmy zero-jedynkowi. Dla nas wyznaczników skuteczności jest dość sporo i często są one niejednoznaczne. Dlatego pracujemy nad najtrafniejszą formą weryfikacji.”
— Piotr Ciszek, CEO ResqlTwarde dane to często informacje pozyskiwane wprost od interesariuszy startupu. Zebranie takiego materiału jest zadaniem wymagającym większego wysiłku. Zdaniem Weroniki Czaplewskiej, wiceprezeski Envirly, najlepsze praktyki w procesie pomiaru wpływu społecznego opierają się na badaniach grup testowej i kontrolnej. To się sprawdza. Ale to też jest bariera, bo takie badania są dość drogie, więc to nie jest coś, co można na bieżąco robić.
11 — Perspektywa założycieliJak uchwycić rzeczywisty impakt?
W przypadku startupów adresujących społeczne wyzwania przejście z poziomu mierzenia aktywności i bezpośrednich efektów działalności startupu (np. ilość zorganizowanych szkoleń, ilość ściągnięć aplikacji) na wyższy poziom mierzenia wpływu, gdzie oceniane są rzeczywiste zmiany w jakości życia odbiorców w efekcie korzystania z usług i produktów danej organizacji, wydaje się kolejnym etapem wtajemniczenia w sztuce pomiaru wpływu społecznego. Niektórzy z naszych rozmówców są świadomi konieczności przeniesienia pomiaru wpływu na wyższy poziom. Oto co usłyszeliśmy od jednej z naszych rozmówczyń:
„Można na przykład mierzyć liczbę użytkowników korzystających z danej aplikacji, ale trzeba jeszcze uchwycić, jak to na nich wpływa. Czy na przykład ich stan zdrowia psychicznego się polepsza? A może nie. Bardzo ciężko się takie rzeczy liczy.”
— Weronika Czaplewska, wiceprezeska EnvirlyImpakt jest bardziej częścią naszych operacji i procesów niż elementem marketingu
Należy rozróżnić startupy bardziej dojrzałe na swojej ścieżce impaktowej, które ewoluowały od nieświadomego swojego wpływu startupu do organizacji w pełni kompetentnej w tym obszarze, od tych, które są dopiero na początku swojej drogi, będąc na przykład w fazie pre-seed. Organizacje dojrzałe postrzegają cel pomiaru wpływu jako sposób na usprawnienie swoich procesów i operacyjnego modelu działania. Zwróciliśmy uwagę na następującą wypowiedź w kontekście opisu kompetencji pracownika działu sustainability w startupie dojrzałym.
„Ta osoba nigdy nie chce iść do mediów z tematem impaktu, ponieważ to nie jest jej priorytet, ani nawet nie ma takiej ambicji. Nasze rozmowy o impakcie to nie są rozmowy o marketingu, to są raczej dla nas zagadnienia operacyjno-procesowe.”
— Wojciech Sadowski, CEO & Współzałożyciel PackhelpCo oczywiście nie znaczy, że element komunikacji impaktu jest w tych organizacjach bagatelizowany, lecz jest on ewidentnie elementem wtórnym.
13 — Perspektywa założycieliNie mamy wystarczająco dużo czasu na prezentację naszych pomysłów impaktowych inwestorom
Czy startupy pozytywnego wpływu z misją społeczną i/lub środowiskową mogą liczyć na większą uwagę inwestorów niż inne startupy? Okazuje się, że niekoniecznie. Bartłomiej Rak, współzałożyciel Rebread, mówi nam, że:
„Ekosystem startupów jest tak zbudowany, że musisz mieć super prezentację dla inwestorów. Kiedyś mieliśmy na takie wystąpienie 15 min, teraz to już jest 5 albo 3 minuty. Jako startup impaktowy nie chcemy wpisywać się w takie ramy. To jest nie fair, żeby podmioty, których aspiracją jest rozwiązywać globalne problemy były skazywane na taką samą konkurencję jak startupy, których celem jest głównie zarabianie pieniędzy. Daleko nie zajdziemy, jeżeli podmiotom impaktowym nie będziemy pozwalali na dłuższe niż 3 minutowe prezentacje.”
— Bartłomiej Rak, Współzałożyciel RebreadNaszym zdaniem jest to uzasadnione żądanie, lecz jak przekonać do tego inwestorów…
14 — Perspektywa założycieliW jakim kontekście umieścić nasz wpływ?
Możliwość pokazania swojego wpływu w pewnym kontekście, czy porównanie go do jakiegoś benchmarku ma znaczenie dla niektórych założycieli startupów, którzy mierzą się z odpowiedzią na pytanie, czy to co robią jest wystarczająco dobre. Katarzyna Kolanowska, współzałożycielka startupu Karmnik mówi:
„Możemy liczyć przejechane kilometry… tylko do czego to przyłożyć? To jest problem. Problemem jest kontekst, nie sam pomiar, bo pomiar jest prosty. Ponadto, im bardziej te wyliczenia są skomplikowane, tym mniej taka informacja jest atrakcyjna dla końcowego odbiorcy. Nikt nie będzie potrafił ich powtórzyć, ani podważyć. To jest też ten problem z odbiorem tak skomplikowanych danych.”
— Katarzyna Kolanowska, Współzałożycielka KarmnikNiedojrzały rynek, który potrzebuje czasu
Z naszych rozmów wyłania się obraz wciąż jeszcze niedojrzałego rynku inwestycji impaktowych w Polsce. Liczba inwestorów zainteresowanych koncepcją impact investingu ciągle jest bardzo mała. Z powodu trudności pomiaru projektów społecznych dominują tematy środowiskowe, stąd rozkwit inwestycji ClimateTech (też bardzo ważnych, żeby było jasne). Według dealroom.co działania na rzecz klimatu (SDG13) oraz czysta i dostępna energia (SDG7) to nadal najczęściej finansowane Cele Zrównoważonego Rozwoju.
Jak zauważa jeden z cytowanych wyżej rozmówców, nie powinniśmy liczyć na to, że nagle pojawi się jakieś magiczne, niezawodne narzędzie do pomiaru wpływu społecznego i środowiskowego. Inwestorzy czy startupy nie powinny jednak rezygnować z prób, nawet tych niedoskonałych, pomiarów swojego wpływu. Stare chińskie przysłowie mówi: Lepszy diament z wadą niż kamyk bez niego. Pamiętajmy, że stworzenie i doskonalenie systemu mierzenia wyników finansowych jaki dzisiaj znamy zajęło dziesiątki lat. Myślenie o ryzyku również nie wymagało stuprocentowej dokładności – wymagało jedynie dokładności, na której można polegać.[2]
Źródła
- Grzegorz Floriański, Monika Milej, Ilona Otoka, Startupy Pozytywnego Wpływu. Innowacje Pozytywnego Wpływu. Raport 2023, Kozminski Business Hub
- Heidi L. Fisher, Impact first, impactfirst.com
- Sir Ronald Cohen, Impact. Reshaping Capitalism To Drive Real Change, 2020
- dealroom.co, Impact Venture Report 2022, dealroom.co
