|

WaterSense: Polska technologia, która czyta rzeki

WaterSense — stacja pomiarowa jakości wody
WaterSense — technologia sensoryczna

Zdjęcia: materiały własne WaterSense, udostępnione przez Filipa Budnego, założyciela startupu

System alarmujący o rzeczywistym zagrożeniu dla ekosystemów wodnych.

„Chcielibyśmy być absolutnym standardem dla monitorowania jakości wody w Europie i spółką, która rozumie przepływ zanieczyszczeń w środowisku.”

— Filip Budny, założyciel WaterSense

Gdy w sierpniu 2022 roku Odra zaczęła oddawać tony martwych ryb, Polska znalazła się w obliczu ekologicznego kryzysu bez precedensu. Problem był jednak podwójny: nie tylko brakowało narzędzi, by zapobiec katastrofie, ale nie istniały nawet systemy, które mogłyby ją wcześniej wykryć. Polska rzeka, na której opiera się gospodarka całego regionu, była praktycznie niemonitorowana. To w tym momencie założyciel WaterSense — doktorant specjalizujący się w elektronice drukowanej — postanowił połączyć dwie kropki.

Idea, która zmieniła kierunek

Technologia, na której opiera się WaterSense, wywodzi się z inżynierii biomedycznej. Drukowana elektronika pozwala tworzyć miniaturowe, tanie układy sensoryczne do wykrywania konkretnych substancji chemicznych — takie same, jakie stosuje się w paskach glukometrycznych. Założyciel pracował nad jedną z warstw takiego układu w ramach doktoratu, jednak pomysł na środowiskowe zastosowanie tej technologii przyszedł dopiero po katastrofie na Odrze.

„Zdałem sobie sprawę, że nie ma kompletnie technologii, które umożliwiają w taki naprawdę przystępny sposób monitorowanie parametrów jakości wody.”

— Filip Budny, założyciel WaterSense

Przeprowadzony research potwierdził: rynek jest niemal pusty, a zapotrzebowanie — ogromne.

Technologia bez precedensu

Sercem stacji pomiarowej WaterSense jest wymieniany kartridż zawierający ok. 350 miniaturowych sensorów elektrochemicznych. Każdy sensor pracuje przez jeden dzień, po czym system automatycznie przełącza się na kolejny — dzięki temu stacja mierzy jakość wody ciągle, bez przerwy i bez konieczności wyjazdu terenowego. Jedyna operacja serwisowa to wymiana kartridża co 8–11 miesięcy.

Kluczową przewagą konkurencyjną jest możliwość bezpośredniego pomiaru jonów biogennych: azotanów, azotynów, jonów amonowych, chlorków, a przede wszystkim ortofosforanów — substancji kluczowej dla oceny eutrofizacji wód. Dotychczasowe sensory optyczne bazują na aproksymacji absorbancji światła UV i są podatne na zakłócenia. WaterSense mierzy konkretne jony bezpośrednio — różnica jest fundamentalna.

Startup posiada zgłoszenie patentowe na swoje rozwiązanie. W opracowaniu są już sensory do wykrywania metali ciężkich, siarki oraz parametrów mikrobiologicznych, w tym bakterii E. coli i Legionelli.

Model biznesowy oparty na danych

WaterSense nie sprzedaje urządzeń. Firma instaluje stacje samodzielnie, a klientom oferuje dane w abonamencie miesięcznym — zazwyczaj na kontrakty roczne.

„Tak jak ISAI ma satelity na orbicie i sprzedaje zdjęcia satelitarne, tak my chcemy sprzedawać dane o jakości wody.”

— Filip Budny, założyciel WaterSense

Wśród obecnych klientów są wodociągi publiczne (m.in. z Warszawy, Radomia, Płocka, Wrocławia i Poznania), gminy, organizacje pozarządowe oraz przemysł — kopalnie i zakłady produkcyjne korzystające z wód śródlądowych do procesów technologicznych.

Od Wisły do Renu

WaterSense, formalnie działający od września 2024 roku, ma już ponad 40 zainstalowanych stacji pomiarowych. Ekspansja zagraniczna jest w toku: trzy stacje pracują w Szwajcarii, jedna w Niemczech, kolejna właśnie jest instalowana w Hamburgu. Startup jest obecny również w Irlandii Północnej i planuje wejście na rynek amerykański.

Celem strategicznym jest budowa sieci stacji co 10 km na Wiśle, Odrze i Renie. Publiczna platforma WaterMap.pl ma docelowo umożliwić każdemu obywatelowi sprawdzenie jakości wody w pobliskim zbiorniku — przed kąpielą, wędkowaniem czy rekreacją. Dziś dostępne są m.in. dane z Jeziora Czerniakowskiego w Warszawie.

Woda w centrum ESG

Dane z systemu WaterSense mają bezpośrednie zastosowanie w raportowaniu CSRD i ESG. Firmy mogą raportować zarówno ilość i jakość pobieranej wody ze środowiska (intake), jak i parametry wody odpływającej z powrotem (discharge). W Wielkiej Brytanii od roku obowiązuje już wymóg autonomicznego monitoringu w czasie rzeczywistym dla wszystkich przedsiębiorstw korzystających z wód. W Europie regulacja IERP (Industrial Emission Regulation Portal) wejdzie w życie w 2027 roku. W styczniu 2025 roku Polska została pozwana przez Trybunał UE za nieimplementację ramowej dyrektywy o wodzie pitnej.

Finansowanie i plany

Na projekt WaterSense pozyskano dotychczas 5 milionów euro, w tym środki z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Wcześniej założyciele sprzedali inny startup i zainwestowali własne środki w nowe przedsięwzięcie. W 2025 roku firma otwiera pierwszą rundę inwestycyjną — szuka miliona euro od funduszu Venture Capital. Środki mają sfinansować infrastrukturę pomiarową na kluczowych rzekach Polski i Europy oraz dalszy rozwój technologii sensorycznej.

Wizja na pięć lat jest ambitna: startup chce być EyeSight dla jakości wody — tak jak Starlink daje pokrycie internetem, WaterSense chce dać Europie ciągły, precyzyjny obraz stanu rzek.

„Polska to niesamowity kraj, w którym powstają takie rozwiązania, które mają szansę być przykładem dla nie tylko całej Europy, ale dla całego świata w kontekście dbania o zasoby wodne.”

— Filip Budny, założyciel WaterSense

Startup w liczbach

40+ stacji pomiarowych w Polsce i za granicą (Szwajcaria, Niemcy, Irlandia Północna)
5 mln € pozyskane finansowanie, w tym z NCBR
1 mln € szukane w pierwszej rundzie VC (2025)
10 min typowa częstotliwość pomiaru (możliwe od 5 min do 1 h)
350 miniaturowych sensorów w jednym kartridżu; wymiana co 8–11 miesięcy

Impact w pigułce

E

Środowisko: Ciągły monitoring jonów biogennych i ortofosforanów umożliwia wczesne wykrywanie eutrofizacji i zanieczyszczeń przemysłowych, zanim dotrą do ujęć wody pitnej lub spowodują nieodwracalne szkody ekosystemowe.

S

Społeczeństwo: Platforma WaterMap.pl daje obywatelom dostęp do danych o jakości wód powierzchniowych. Docelowo każdy będzie mógł sprawdzić bezpieczeństwo zbiornika przed kąpielą lub wędkowaniem.

G

Zarządzanie: Dane WaterSense pozwalają firmom raportować gospodarkę wodną zgodnie z wymogami CSRD i przygotować się na regulacje IERP 2027. Startup uczestniczy w grupach roboczych kształtujących podejście polskich przedsiębiorstw do wodnego wymiaru ESG.

MM
Melania Matuszak Specjalistka w zakresie zarządzania ryzykiem środowiskowym i zrównoważonego rozwoju

Źródła

  • Wywiad własny z założycielem WaterSense, kwiecień 2025.
  • Strona internetowa startupu: watersense.pl
  • Platforma publicznych danych o jakości wód: watermap.pl

Podobne wpisy